piątek, 19 września 2014

Krwawy Król - Gail Z. Martin

Autor - Gail Z. Martin
Tytuł - Krwawy Król
Seria - Kroniki Czarnoksiężnika
Cena - 39.00 zł
Wydawca - Dwójka Bez Sternika
Data Wydania - 10.06.2011
Moja Ocena - 7.5/10
















W Krwawym Królu, Tris Drayke musi zdobyć umiejętności potrzebne do rzucenia wyzwania swojemu przyrodniemu bratu Jaredowi w walce o tron Margolanu i pokonania mrocznego maga Arontalę, zanim Obsydianowy Król zostanie uwolniony z otchłani. Choć Tris jest ścigany przez skrytobójców i schwytany w niebezpieczną sieć intryg, to jego własna magia stanowi dla niego największe zagrożenie. Od tego zależy los jego królestwa, jego duszy i wybranki serca. Gdy Margolan pogrąża się w mroku pod jarzmem tyrana, Tris niespodziewanie staje na czele powstania, świadomy, że jeśli zawiedzie, to śmierć będzie jego najmniejszym zmartwieniem. Zdradzony przez żywych, Tris znajduje wiernych sprzymierzeńców wśród umarłych i nieumarłych. Rozpada się rozejm pomiędzy śmiertelnikami i wampirami, rozgniewane duchy są żądne odwetu, a maginie ze Stowarzyszenia Sióstr nie mają dość mocy by interweniować.
Po drugi tom Kronik Czarnoksiężnika sięgnąłem z wielką chęcią, wręcz nie mogłem się doczekać kiedy trafi w moje ręce. Krwawy Król to kolejna świetna powieść Gail Z. Martin. Tris szykuje się do przejęcia tronu w Margolanie, świadomy, że jeśli zawiedzie ciężki los spotka jego współtowarzyszy. W Cytadeli Stowarzyszenia Sióstr uczy się panować nad swoją mocą Przywoławcza Dusz. Jego nauka jest przedstawiona w sposób bardzo ciekawy, byłem pod wrażeniem talentu autorki, po prostu idealnie to opisała. Potem Tris wraz z przyjaciółmi w pałacu Króla Stadena obmyśla plan jak dostać się do Margolanu by przejąć tron. Powracają dawni znajomi, ekipa w komplecie. Trisowi wkońcu udaje się opanować moc, pomaga duchom. Momenty przejścia fajnie mi się czytało, autorka świetnie to opisała. Potem nadchodzi moment kulminacyjny książki, czyli pokonanie brata i jego maga krwi. Dla mnie niestety wielkie rozczarowanie, walka jest pisana na szybko, za szybko. Najpierw Tris walczy z bratem, po chwili już z magiem i bach koniec walki. Niestety Gail Z. Martin rozczarowała mnie zakończeniem głównego wątku tej powieści. Wielki minus, bo spodziewałem się czegoś fajnego, wcześniej było tak fajnie, a końcówka słaba :/
Powieść jest świetna, opisy walk czy przeżyć bohaterów są mega. Za co można pochwalić, już wiem za vayash moru. Nieumarli są po prostu cudowni. Extra opisana nacja, ciesze się, że w trzecim tomie będzie o nich więcej bo polubiłem ich. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie główny wątek. No why, no why...
Krwawy Król otrzymuje ocenę 7.5, a ja czekam na Mroczną Ostoję. Przyznam, że jestem zwiedzony, ale to jak narazie jedyna wpadka pisarki (mam nadzieję, że ostatnia). Także czekam na kolejne przygody Tisa...

7 komentarzy:

  1. hmm... rozgniewane duchy? *.* juz kocham ta powieść przepraszam za dlugo nieobecnośc :) i zapraszam http://destiny-of-prophecy.blogspot.com/ nowy : rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie zaciekawiłeś mnie tą recenzją :) Teraz pewnie jak najszybciej będę musiała pobiec do księgarni lub biblioteki żeby ją zdobyć.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://hogwart-naszymi-oczami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Powieść nie dla mnie ale ciekawa :D
    U mnie http://muzycznomaniaa.blogspot.com/ teledysk OneRepublic

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu wydawce przeczytałam jako Dwójka bez stanika ;_____________:
    kończe z blogosferą, zapraszam do bliższego zapoznania się z tym tu:
    http://werczill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co gorsza, ja najpierw przeczytałam Twój opis , wróciłam do wydawcy i mój umysł też tak przeczytał!:)

      Recenzja: bardzo ciekawa i chyba dopiszę sobie tę książkę do listy:) Lubie takie klimaty;))))
      Zapraszam również do mnie - książka, która pobudza wyobraźnię ;)
      http://nadziewiatympietrze.blogspot.com/

      Usuń
  5. Patrzę na powyższe komentarze i się właśnie skroiłam że podobnie przeczytałam wydawcę i cos mi właśni nie nie pasowało XD
    Co do książki to wydaje się mieć ciekawa fabułę. Uwielbiam historie, w których można czytać sceny walk, co prawda postacie książkowe jak wampiry czy duchy nieco mniej mnie cieszą, ale da się je jakoś przegryźć. Jako, że swego czasu byłam zagorzałą fanką wszystkiego co fantasty (w sumie nadal jestem, ale sie do tego nie przyznaje, bo znajomi już mi mówią, że jestem dziwna) , to chętnie sięgnęła bym po tytuł.
    Teraz przepraszam, ale... Myślę, że Twoje recenzje były by ciekawsze gdybyś początkowo trzymał się skrupulatnego opisu, a potem pisał o swoich odczuciach wobec książki i autorki. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń