piątek, 27 marca 2015

Początek Końca - Manel Loureiro

Autor - Manel Loureiro
Tytuł - Początek Końca
Oryginał - Apocalipsis Z: El Principio Del Fin
Seria - Apokalipsa Z
Gatunek - fantasy, sci-fi, horror
Wydawca - Wydawnictwo Muza
Data Wydania - 25 wrzesień 2013
Ilość Stron - 416
Moja Ocena - 6/10














Cywilizacja już nie istnieje. Nie ma Internetu. Ani telewizji. Ani telefonów komórkowych. Nie ma niczego, co przypominałoby ci, że jesteś ludzką istotą. Zaczęła się apokalipsa. Pozostał tylko jeden cel: PRZEŻYĆ! W należącym do Federacji Rosyjskiej Dagestanie dochodzi do ataku ekstremistów islamskich na jedną z poradzieckich baz wojskowych. Napastnicy przypadkowo uwalniają przechowywane tam wirusy dziwnej choroby, która pustoszy coraz większe tereny, odcinając je od reszty świata. Temat ten zaczyna dominować w światowych serwisach informacyjnych, ale nikt nic nie wie na pewno. Mówi się o żywych trupach, które polują na ludzi. Poszczególne państwa wprowadzają spóźnione środki zaradcze: stan wyjątkowy, godzinę policyjną, blokadę informacji, zamknięte Bezpieczne Strefy dla zdrowych obywateli. O tym wszystkim dowiaduje się stopniowo bohater powieści, hiszpański prawnik mieszkający pod miastem Pontevedra. Od pierwszego dnia na prowadzonym przez siebie blogu, a później w zwykłym notatniku spisuje swoje spostrzeżenia o tej odległej katastrofie. Jeszcze nie wie, że to dopiero początek apokalipsy... W poszukiwaniu bezpiecznego schronienia odbędzie wędrówkę po terenach, które kiedyś znał jako Galiciię.
Od dłuższego czasu zabierałem się by przeczytać tą trylogię o zombie. Lubię tematy apokalipsy, zagłady świata i zombie, ale oczywiście tylko w lekturze czy na ekranie xD
Nasz główny bohater mieszka sobie w domku na obrzeżach miasta Pontevedra, ma kota, ma pracę. Czego chcieć więcej, ale gdy ze świata dochodzą coraz bardziej niepokojące informację na temat wirusa, który niszczy ludzi nasz adwokat z zawodu postanawia zostać w domu i nigdzie się nie ruszać, nawet wtedy gdy wojskowi pukają do jego domu. I po pary dniach na swojej cichej ulicy widzi pierwsze zombie, czyli przesłodko porozcinane ciała ludzi, które włóczą się tam i tu, a zbawienie hałasem ruszają z kopyta w stronę dźwięku. Gdy już staje się jasne, że przytulny domek nie jest dobrym schronieniem bohater ucieka. Udaje mu się opuścić dom, przedtem zabija kilku nieumarłych. Ucieka z miasta, znajduje łódź i płynie do Vigo, gdzie sytuacja nie jest wcale lepsza. Tam na statku transportowym poznaje ukraińca Wiktoria, z którym zamierzają uciec helikopterem mężczyzny. Jednak los rzuca im kłody po nogi i ostatecznie lądują w szpitalu, gdzie nachodzą ich hordy zombie i gdy sytuacja wydaje się być skończona ratuje ich z opresji młoda dziewczyna, która wraz z zakonnicą mieszkają w piwnicach pod szpitalem.
Zachęcony bardzo dobrymi ocenami tej serii postanowiłem jak najszybciej zapoznać się z lekturą pana Louriero, która mnie osobiście trochę rozczarowała. Jest to super opowieść, fabuła gna do przodu, świetnie wykreowane postacie jak i niebanalna historia o apokalipsie świata poprzez zombie. Jednak w całości zabrakło efektu WOW, czytając przygody adwokata, który przemierza zniszczony świat wraz z swoich ukochanym kotem nie mogłem ani razu powiedzieć - 'kurde, to jest mega!'. O ile jest to świetny pomysł to ciężko, stwierdzić, czy został w pełni wykorzystany. Czyta się szybko, nie da się nie lubić bohaterów. Historia jest naprawdę fajna, ale ani razu autor nie zaskoczył mnie tak żebym był zaskoczony. Szukałem świetnej lektury na temat zombie, i choć hiszpański pisarz wywiązał się z zdania, ale nie jest to super pozycja. Niestety mam bardzo mieszane uczucia, ale postaram się dobrnąć do końca trylogii zombie i przeczytać pozostałe tomy, które mam nadzieję będą lepsze niż pierwszy...

6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie mój klimat, fabuła wydaje się naprawdę świetna, a ilość stron nie przeraża, może po szkolnej lekturze wezmę się za tą trylogię ;) świetna recenzja!
    http://larysa-de-villiers.blogspot.com [klik]

    OdpowiedzUsuń
  2. OOo *--* Chyba zapowiada się coś fajnego :D
    Super opis !

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż wstyd przyznać, ale jeszcze nigdy nie czytałam książki o zombie. Czy na moje rozgrzeszenie może iść to iż oglądam filmy i seriale o nich ?
    Świetna recenzja, ale mógłbyś napisać coś więcej od siebie. Co myślisz o bohaterach itd :)
    Mimo, iż fabuła wydaje się ciekawa nie wiem czy sięgnę po tę książkę. Jeśli będę miała dużo wolnego czasu, to na pewno to zrobię.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie mój klimat mimo, że nigdy nie czytałam historii o zombi. Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła to znalezienia tej książki. Wkrótce ją przeczytam jak odnajdę. Lubię takie gatunki książek :)
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za zombiakami. Kiedyś oglądałam The Walking Dead, ale to dawne czasy. Pisałam też RPGa utrzymanego w realiach apokalipsy zombie, moja postać to chyba jedna z najbardziej barwnych postaci jakie kiedykolwiek powstały XD Połączenie Marilyna Mansona, żula, Justina Biebera, alfonsa, ćpuna i paru innych osobowości. A co do książki to nie znam :>

    Zapraszam na 5 nowych recenzji na Namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, HOT-HIT Lista wraca po małych zawirowaniach, w zupełnie nowej uproszczonej formule, teraz liczy się tylko lista! Sprawdź i oddaj swoje głost, koniecznie przeczytaj krótka notkę nad listą zapraszam www.hot-hit-lista.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń