piątek, 17 kwietnia 2015

[34] Do zagłady świata nie potrzeba wirusa, wystarczą ludzie : Apokalipsa Z. Gniew Sprawiedliwych - Manel Loureiro

Autor - Manel Loureiro
Tytuł - Gniew Sprawiedliwych
Oryginał - Apocalipsis Z. La Ira De Los Justos
Seria - Apokalipsa Z
Gatunek - fantasy, sci-fi, horror
Wydawca - Wydawnictwo Muza
Data Wydania - 15 styczeń 2014
Ilość Stron - 495
Moja Ocena - 8.5/10














Grupka ocalałych z zagłady wywołanej przez zombie ma mnóstwo szczęścia: w czasie huraganu zostaje uratowana pośrodku oceanu przez członków jednej z ostatnich zorganizowanych społeczności, jakie zachowały się na ziemi. Nie mając innego wyjścia, rozbitkowie towarzyszą swoim wybawcom i docierają nad Zatokę Meksykańską. Powstałe tam miasto-państwo zdaje się tętnić życiem i rozkwitać pod łaskawymi rządami tajemniczego kaznodziei. Przybysze szybko odkryją jednak, że choć życie w mieście toczy się tak, jakby do apokalipsy zombie nigdy nie doszło, to tak naprawdę ten mały raj na ziemi skrywa mroczną tajemnicę…  

   Bardzo cieszyłem się z kolejnego powrotu do Apokalipsy Z, niestety już ostatniego. Czym zaskoczył nas autor? Czy wkońcu dopadły bohaterów zombie? Jak będzie wyglądał świat po apokalipsie?
   Nasi główni bohaterowie, czyli Manel, Lucia oraz Wiktor uciekają z Wysp Kanaryjskich na małej łódce, jednakże na środku oceanu dopada ich sztorm, i gdy sprawa wydaje się być przegrana to w oddali dostrzegają potężny tankowiec, wypuszczają flarę. Są pełni nadziei na ratunek, ale nagle statek znika. Po chwili pojawia się za nimi i prawdopodobnie zniszczy ich malutką łódeczkę w porównaniu z ogromnym wojskowym statkiem. Zostają jednak uratowani, po raz kolejny dopisało im szczęście. Grupka ocalałych dowiaduje się, że tankowiec płynie do wybrzeży Afryki by zatankować paliwo i wrócić do Gulfport, jedynego niezależnego miasta w ocalałym świecie. Super, po raz kolejny dopisało im szczęście? Nie byłbym tego taki pewny. Gdy dopływają do wybrzeży Ameryki, a dokładniej znajdują się na wodach Zatoki Meksykańskiej, poznają szanownego wielebnego Green'a, który jednym słowem jest psycho zbawicielem ocalałego narodu. Uważa siebie za wielkiego proroka, i jest bardzo, bardzo, bardzo religijny. Stosuje też ciekawe metody nadzorowania ludzi - getto, łapanki. Im dłużej nasi bohaterowie przebywają tam, tym bardziej są przerażeni pozycją, w jakiej się znaleźli. W międzyczasie główny bohater zostaje zaatakowany wirusem, i staje się zakażonym. Zostaje wywieziony, ale postanawia wrócić. Udaje mu się, a w Gulfport rozpętuje się prawdziwe piekło stworzone przez ludzi. Po wielkiej walce, w której ginie Wiktor nasi ulubieńcy uciekają by po sześciu latach wrócić do Pontevedry...
   Autor nie oszczędza momentów walki, żywa fabuła ciągle gna do przodu, Jest t świetne zakończenie trylogii, ale czy pisarza zbyt bardzo nie poniosła wyobraźnia? O ile normalne może być iż zachował się cały kraj, który wychwytuje wiadomość z statku Itaka do Gulfport, postanawia zaatakować i przejąć ropę, to muła, który ratuje życie bohaterowi jest dość trudne do wyobrażenia. Najpierw nie ma żadnych zwierząt, a potem nagle znajduje się muł, który robi za środek transportu? Trochę dziwne. Fajnie, że pan Loureiro poświęcił trochę czasu bitwie. Jest bardzo dobrze opisana, żywa walka stworzona przez ludzi, krew, chęć zemsty. Wybuchy, tony pocisków oraz porozrzucanych broni, walka wręcz. I like it! To była jeden z najlepszych momentów z całej książki. Jednak na usta ciśnie mi się jedna rzecz, do zagłady świata nie potrzeba wirusa, wystarczą ludzie. O ile nasze kochane i pół głupiutkie zombie giną z powodu grzybu, który obrasta ich ciała, i nawet gdy zostaje wynaleziony tymczasowy lek na powstrzymanie działania wirusa, to i tak ludzie sami w sobie są największą bronią. Takiej jadki nie widział świat chyba od samej apokalipsy, o ile wirus zebrał śmiertelne żniwo na świecie tak ludzie postanowili to dokończyć...
   Apokalipsa Z. Gniew Sprawiedliwych to cudowna opowieść o przyjaźni, odwadze i wzajemnym przezwyciężaniu zła. Czytało się na prawdę super, powieść wciąga, i nie da się współczuć głównemu bohaterowi gdy ten przez ostatni czas opierał się żądzy ludzkiej krwi zombie to pada ofiarą psychopatycznego władcy miasta, który również jest zarażony wirusem. Nie rozumiem nadal dlaczego autor postanowił uśmiercić Wiktora, był super gościem, a skończył w taki sposób. Książka mi się bardzo podobała, na pewno jest świetnym zwieńczeniem trylogii i najlepszą z całej serii...

Przy okazji chciałbym Was wszystkich zaprosić do czytania opowiadania prowadzonego przez moją najlepszą przyjaciółkę. Świetnie pisze, i na pewno dostrzeżecie jej talent :)

17 komentarzy:

  1. Robi się interesująco, bardzo zaintrygował mnie opis... Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że ta seria książek bardzo Cię pochłonęła! Aż sama kiedyś z ciekawości chyba sięgnę po pierwszy tom i poczytam, a może akurat zadziała na mnie tak jak na Ciebie :) Uwielbiam momenty walki, a skoro piszesz, że jest ich tam sporo to tym lepiej dla mnie. Jak zwykle; genialna recenzja :D
    http://larysa-de-villiers.blogspot.com [klik]

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy wpis na http://The-Rockferry.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje recenzje coraz bardziej zachęcają mnie do przeczytanie tej serii ;) Recenzja jak zwykle świetna :D

    www.krystix-blog.blogspot.com
    www.subiektywniekrystix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Intrygująca recenzja! Nie przepadam za fantasy i horrorami, więc chyba nie przeczytam ;)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa recenzja .. Niestety nie lubię tego gatunku :(

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie przepadam za takimi książkami.

    NN na www Rebelle-K.blog.pl Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna recenzja, ale klimat książki niestety nie dla mnie :D
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post :)
    Pytałeś o wspólną obserwację , ja już, teraz czekam na Ciebie :)

    http://martynencjatestuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki opisujące apokalipsę, tym bardziej twoja recenzja zachęca do przeczytania ksiązki. :)
    http://zyciejestmuzykaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawił mnie opis :D + obserwuję ^^
    http://matt-mason.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. I kolejna część z tej serii. Trylogii.
    Świetna recenzja !

    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za takimi gatunków książek.
    U mnie muzycznomaniaa.blogspot.com nn

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog, napewno będę tu wpadać częściej!
    Konkursy internetowe

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa recenzcja, powiem Ci, że piszesz w bardzo interesujący sposób :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam na nową notkę na blogu Namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń