piątek, 29 maja 2015

My Favorite Songs - TOP 10

TOP 10 piosenek, których ostatnio słucham non stop :)

1. Kelly Clarkson - Heartbeat Song
2. Imagine Dragons - Battle Cry
3. Karmin - Pulses
4. KaeN ft Cheeba & WdoWA - Zbyt Wiele
5. Faydee - Can't Let Go
6. Juliet Simms - End Of The World
7. Taylor Jones ft Lasgo - Something
 
8. Donatan & Cleo - Hiper/Chimera
9. Ellie Goulding - Love Me Like You Do
10. Taylor Swift - Style

niedziela, 24 maja 2015

[27] FILM: Avengers. Czas Ultrona - 2015


Tytuł - Avengers. Czas Ultrona
Oryginał - Avengers. Age Of Ultron
Reżyser - Joss Whedon
Premiera:
* świat - 13 kwiecień 2015
* Polska - 7 maj 2015
Obsada - Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, Mark Ruffalo, Chris Evans, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Samuel L. Jackson
Produkcja - USA
Gatunek - akcja, sci-fi
Czas Trwania - 2h 21min
Moja Ocena - 8.5/10










Kiedy Tony Stark próbuje wskrzesić dawno zapomniany program utrzymania światowego pokoju, sytuacja niespodziewanie się komplikuje. Na scenę wkracza mroczny Ultron ze zbrodniczym planem zniszczenia całej planety. Los milionów niewinnych istnień spocznie w rękach najpotężniejszych bohaterów Ziemi z drużyny Mścicieli. Iron Man, Kapitan Ameryka, Thor, Hulk, Czarna Wdowa i Hawkeye zostaną wystawieni na największą próbę pełną niełatwych sojuszy i niespodziewanych zwrotów akcji. 

    Przez dłuższy czas zastanawiałem się cóż mogę napisać o tym filmie, przecież nie oglądałem wcześniejszych części (tak, tak możecie mnie za to zlinczować). Nie mam porównania, ale muszę przyznać iż najnowszy film z serii Avengers podobał mi się bardzo, jestem wręcz zachwycony.
    Początkowo nie ogarniałem kto kogo gra w tym filmie, ale siostra (z którą zresztą oglądałem ten seans) wprowadziła mnie w ten film i mogłem spokojnie zacząć oglądać. Fajnie, że producenci postawili nie tylko na efektowne walki, które serio są mega, ale również stworzyli dobrą fabułę jak i bohaterów. Oczywiście nie zabrakło dowcipnych dialogów wśród naszej grupy Avengers. Muszę wspomnieć o rozwoju postaci, oraz sytuacjach w których udaje się nam ich bliżej poznać. Według mnie producenci odwalili kawał dobrej roboty, o czym świadczy chociażby box office filmu. Sceny bitewne? Są Ok, choć ta ich ostatnia potyczka toczyła się według mnie zbyt długo, ale na parę słów zasługuje walka pomiędzy Iron Manem, a wkurzonym Hulkiem. Gdzie by uspokoić zielonego koleżkę Stark niszczy większą część miasta. Możemy mu to jednak wybaczyć, przecież robi do dla dobra ogółu :D Fabuła cały czas gna do przodu, nie nudzimy się. Nie ma momentu, gdzie widz siedzi i czeka aż będzie ten bum i akcja ruszy z kopyta. Whedon postarał się by gra aktorka wypadła dość realnie. Pan filmowy jest spoko, bardzo podoba mi się sama siedziba grupy Avengers. Naprawdę mi się spodobało choć bałem się czy aby na pewno to dobry wybór filmu. Bardzo podobała mi się rola Thora, oraz Czarnej Wdowy. Nawet nie wiedziałem, że pani Johansson jest w ciąży, i że w produkcji zastępowały ją dublerki. Pytanie tylko kiedy :O W tym filmie pojawiają nowi bohaterowie, czyli Quicksilver z siostrą Szkarłatną Wiedźmą. Dodali trochę świeżości produkcji, ale mam wrażenie, że w pewnych chwilach reżyser pogubił się trochę z fabułą, ze względu na dość dużą ilość bohaterów. Jednakże nie można zarzucać producentom braku organizacji bo akcja jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje, i nawet nie zauważyłem kiedy minęły te dwie godziny i trzeba było opuścić salę kinową.
    Avengers. Czas Ultrona to świetny film, z pewnością gratka dla fanów serii. Mi osobiście przypadł do gustu, można się było pośmiać z dialogów, fabuła była OK, sceny walki rozegrane dość realnie. Bohaterowie też grali dobrze, produkcja wypada bardzo dobrze. Cóż mogę powiedzieć więcej? Zapraszam do oglądania :D



A co u Was? Oglądaliście ostatnio coś ciekawego? Może najnowszy film Avengers? :D
Chciałbym Was zaprosić w wolnej chwili do przeczytania mojego nowego opowiadania pt. DESIRE. MAX'S MEMORIES. Udaje mi się tam coś naskrobać w wolnym czasie.
Do zobaczenia w kolejnej notce :)

piątek, 22 maja 2015

[38] BOOKS: Mroczne Umysły - Alexandra Bracken

Autor - Alexandra Bracken
Tytuł - Mroczne Umysły
Oryginał - The Darkest Minds
Seria - Mroczne Umysły
Gatunek - fantasy, sci-fi, młodzieżowe
Wydawca - Wydawnictwo Otwarte
Tłumaczenie - Maria Borzobohata-Sawicka
Data Wydania - 2 kwiecień 2014
Ilość Stron - 456
Moja Ocena - 8.5/10













Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać.

    Przyznam się szczerze, że rzadko kiedy książka zaintryguje mnie po samym opisie. Zazwyczaj muszę zobaczyć okładkę, przeczytać opis, popatrzeć recenzje by wkońcu zdecydować czy zabiorę się za przeczytanie danej lektury. Mroczne Umysły posiadły mój umysł od samego opisu i wiedziałem już wtedy jedno, chcę mieć to na półce.

''Chciałabym wiedzieć, co zrobić, by móc przebywać z ludźmi, których kocham, nie obawiając się, że wymażę im siebie z pamięci.''
    Mroczne Umysły autorstwa Alexandry Bracken to powieść pełna żywych emocji, zwykłego dziecięcego strachu jak i nauka życia bez rodziców. Początkowo nasunęło mi się porównanie do innej książki, gdzie młodzież żyje bez rodziców, ale tutaj sytuacja jest zupełnie inna. Tutaj młodzież walczy o przetrwanie, o swoją przyszłość, bo za rogiem czają się łowcy nagród, a jak się okazuje głowy 'chorych' dzieci są wyjątkowo cenne. Coraz częściej dramatyczne wizje świata pojawiają się w literaturze, czym więc wyróżnia się książka pani Bracken? Ruby, to postać, której nie da się nie lubić. Owszem czasem potrafi irytować swoich zachowaniem, ale to przecież młode dziewczynka trochę młodsza od mnie. Boi się, boi się siebie i swoich nadzwyczajnych umiejętności. Wkońcu nie każdy za pomocą dotyku potrafi wymazać siebie z mózgu drugiej osoby.

''Ogarnęło mnie przedziwne wrażenie, że straciłam coś, czego tak naprawdę nigdy nie miałam - że nie byłam tym, kim dawniej, a co więcej, nie byłam tym, kim miałam być. Poczułam dziwną pustkę.''
     Ruby to wspaniała postać, martwi się o siebie jak i o innych, nie chce nikogo skrzywdzić. Liam to taki typowy chłopak startujący na przywódcę, który według mnie nie do końca zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Reszta bohaterów jest wykreowana dość wiarygodnie, mają dziwne zachowania, huśtawki humoru, ale to chyba normalne u dorastającej młodzieży? Co do fabuły to przyznam spodziewałem się czegoś innego, sam napis na okładce iż to jest najbardziej niepokojąca książka od Igrzysk Śmierci chyba do czegoś zobowiązuje? Jednakże nie jest to słaba powieść, jest cudowna. Styl autorki jest bardzo dobry, potrafimy przenieść się do Ameryki by przemierzać na wpół opustoszony kraj wraz z głównymi bohaterami. Nie ma czasu na nudę, cały czas coś się dzieje. Były momenty, które sprawiły, że uśmiechałem się do książki, ale były też momenty, które sprawiły, że moja psychika rozpadała się pomału na kawałki. Cudowna opowieść pełna emocji, które całe szczęście są tworzone realnie i potrafimy się wczuć w głównych bohaterów. Pani Bracken należą się słowa uznania, bo stworzyła wyjątkową powieść. Mam nadzieję, że kolejne tomy zachwycą mnie jeszcze bardziej i wciągną w swój świat, w świat mrocznych umysłów.  Jednym słowem idealna książka do młodzieży, jak i dla starszych i młodszych.
''Nie bój się. Nie pozwól, by to zauważyli.''
 
    Mroczne Umysły są mroczne, ale czy należy się ich bać? Ta książka pokazuje czym jest prawdziwa przyjaźń, odwaga, wzajemnie zaufanie. Nie potrafiłem się oderwać już po pierwszej stronie, choć zakończenie trochę mnie zaskoczyło/zszokowało? Każdy jednak odbiera książki inaczej, więc nie chcę Wam psuć zabawy, życzę jedynie miłego czytania :) 


Chciałbym przeprosić Was za moją ostatnio niesubordynację względem bloga. Posty miały pojawiać się dwa razy w ciągu tygodnia, gdzie ledwo jeden się ukazywał. Lenistwo, ale i brak pomysłów na notki, ale koniec użalania się nad sobą. Wracam i już niedługo nowe recenzje, które mam nadzieję się Wam podobają :)
Pozdrawiam DRAGON 

sobota, 16 maja 2015

[37] Wybrani - C.J. Daugherty

Autor - C.J. Daugherty
Tytuł - Wybrani
Oryginał - Night School
Seria - Wybrani/Nocna Szkoła
Gatunek - młodzieżowe
Wydawca - Wydawnictwo Otwarte
Data Wydania - 6 marzec 2013
Ilość Stron - 440
Moja Ocena - 9/10














Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?
Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?
Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie? 

    Przyznam się szczerze, że do przeczytania tej książki zabierałem się od bardzo dawna, ale wkońcu udało się. Lekturę Wybrani mam już za sobą, i mogę powiedzieć tylko tyle - I Want More, More :D

'' Przyglądała się temu marszcząc brwi i zastanawiając się, dlaczego miłość zawsze musi być źródłem problemów. ''

    Wybrani już od pierwszych stron porywa czytelnika do wspaniałego świata Nocnej Szkoły w Akademii Cimmerii. Nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto będzie narzekał na tą pozycję. Każde słowo jest tutaj tajemnicą, którą musimy poznać. Początkowo dość sceptycznie odniosłem się do powieści, ponieważ gdy tylko pojawił się opis szkoły od razu skojarzyło mi się to z Harry'm Potter'em (którego osobiście lubię), ale stwierdziłem, że jeśli autorka spapuguje pomysł to będzie mizernie. Ależ ja się wtedy myliłem. Książka jest cudna, wciąga od pierwszego słowa. 
    Pani Daugherty napisała tą powieść w ramach zakładu z mężem, iż ta nie stworzy żadnej książki. Już lubię tego faceta, przecież to wspaniała lektura. Bohaterowie są przedstawieni realistycznie, budzą w nas strach lub uśmiech na twarzy gdy tylko się pojawiają. Allie całe szczęście nie jest wielką super bohater, tylko zwykłą dziewczyną w tłumu. Nie ma ochoty jechać na jakieś krótko mówiąc zadupie, a gdy zaczyna się nią interesować najprzystojniejszy chłopak w szkole nie wydaje się być wzruszona. Sylvain, bóg, jak jest nazywany w szkole. Od początku wydał mi się jakiś dziwny, i czytając kolejne strony wiedziałem, że w którymś momencie coś odwali i ostatecznie mnie zniechęci do siebie. 

'' Nic nie wiesz. Naprawdę nic nie wiesz. To... głupie. Nikt ci nic nie powie. Nikt ci nic nie powie. ''

    Fabuła początkowo może się wydawać denna, ale to tylko pozory. Z każdą stroną zagłębiamy się coraz bardziej i cały czas chcemy być przy Allie i jej pomagać. Takie sytuacje, gdzie dziewczyna potrzebowała pomocy zdarzały się dość często.
   Tajemnice? Ależ proszę bardzo, przecież to Cimmeria. Zakochałem się, dosłownie wpadłem. Siedzę i drapię się w głowę, nie wiem co tu napisać? Nie chcę za dużo zdradzić mimo iż sam niewiele wiem bo ostatnie strony zostawiają tyle pytań, że nie patrząc iż zegarek wskazywał pierwszą w nocy ja musiałem zacząć czytać drugi tom by zaspokoić swój głód serią Wybrani. 

'' Po prostu… uważaj na siebie, Allie. Tutaj nie wszystko jest takie, jak się wydaje. ''

   Cóż mogę rzec na podsumowanie? Że bardzo, ale to bardzo bardzo zachęcam Was do zapoznania się z lekturą pani Daugherty. Bo kobieta odwaliła kawał dobrej roboty i można jej tylko pogratulować. Wybrani to wspaniała powieść, i fakt iż z każdym rozdziałem przybywa coraz więcej tajemnic i sekretów tylko zwiększa nasz 'apetyt'. 
 Nie wsiąknijcie podczas czytania!!! :P

niedziela, 10 maja 2015

[26] Saga Wikingów - 2014

Tytuł - Saga Wikingów
Oryginał - Northmen. A Viking Saga
Reżyser - Claudio Fäh
Premiera :
* świat - 23 październik 2014
* Polska - 1 maj 2015
Obsada - Tom Hopper, Ryan Kwanten, Ken Duken, Charlie Murphy, Ed Skrein, Anatole Taubman
Produkcja -  Nimecy/RPA/Szwajcaria 
Gatunek - przygodowy
Czas Trwania - 1h 37min
Moja Ocena - 4.5/10











Wygnani z ojczyzny Wikingowie, pod wodzą nieustraszonego Asbjörna, wyruszają do Brytanii, by zrabowanym z klasztorów złotem wykupić swą wolność i powrót do kraju. Gdy ich podróż przerywa sztorm, który zatapia statek i wyrzuca rozbitków na szkockim wybrzeżu, jedyną szansą na przetrwanie za linią wroga staje się wyprawa do rządzonej przez Wikingów osady Danelaw. Po drodze ludzie Asbjörna napadają na zbrojny konwój, a w ich ręce wpada piękna Lady Inghean, córka króla Szkotów – Dunchaida. Zrozpaczony władca wzywa na pomoc Wilcze Stado – oddział okrytych złą sławą najemników, którym przywodzi para bezlitosnych morderców Hjorr i Bovarr. Pogoń jest coraz bliżej, jednak do Wikingów dołącza niespodziewanie tajemniczy mnich Conall, który zna lokalizację Ścieżki Węża – zagubionego i cieszącego się złą sławą traktu wiodącego do Danelaw.

    Jak wypadnie przedstawienie nieustraszonych Wikingów w nowym filmie? Czym zaskoczą nas producenci? Jak będzie wyglądał film? Saga Wikingów to niezbyt udany film, który jest dość, a wręcz bardzo przewidywalny. Od początku do końca widz wie co się wydarzy, żadnego zaskoczenia...
    Produkcja wypada dość słabo przy innych filmach w tego typu klimatach. Może i dostajemy rozrywkę, ale po napisach końcowych nie zostaje w pamięci nic co by sprawiło byśmy powrócili drugi raz do tego filmu. Aktorzy, hmm powiedzmy, że ich gra jest nawet OK, Charlie Murphy spodobała mi się tutaj najbardziej w roli Lady Inghean. Fajnie, że producenci postawili na świeże i mało znane nazwiska, to się ceni. Asbjörn ma być wikingiem, a nie oglądając go przez cały film miałem przed oczami znanego wszystkim THORA. Stylizacja idealna, ktoś na pewno tego wikinga nazwałby Thorem. Czy to nie byłaby obraza do niego? Reszta aktorów dość wiarygodnie wciela się w swoje role i film płynie do przodu. Fabuła? Pomysł może i byłby całkiem spoko, gdyby nie to, że garstka wikingów wchodzi sobie na obce ziemie i bach. Panoszą się jakby byli u siebie, ja rozumiem, że waleczność to ich natura, ale w sześciu to raczej mało prawdopodobne niżeliby podbili obcy kraj. Pomysł jest OK, ale uważam, że trzeba było go bardziej dopracować, dodać trochę wikingów, dać więcej scen walki i możemy oglądać. Sceny bitewne powiedzmy, że przewijają się od początku do samego końca filmu. Są nagrane dość wiarygodnie, da się obejrzeć. Plan filmowy wykorzystano w stu procentach. Ciągle powtarzam, i powtarzał będę, że scenariusz scenariuszem, ale plan filmowy jak i muzyka grają również ważną rolę w seansie. Dobrze, że tutaj tego nie zabrakło...
    Słowem podsumowania Saga Wikingów to film średniej jakości, trochę niedopracowany. Ktoś tu chyba pomyślał, że zainteresowanie się kulturą krajów skandynawskich wpłynie znacząco na ilość sprzedanych biletów w kinie. Założenie bardzo nie trafione. Da się obejrzeć, stracimy te ponad półtora godziny i nic w pamięci nie zostanie. Warto tylko wspomnieć o Charlie Murphy, która według mnie gra całkiem OK, i to wszystko. Nic więcej z filmu w pamięci nie zostaje...


niedziela, 3 maja 2015

[36] Zabójczyni i Imperium Adarlanu - Sarah J. Maas

Autor - Sarah J. Maas
Tytuł - Zabójczyni i Imperium Adarlanu
Oryginał - The Assassin and The Empire
Seria - Szklany Tron
Gatunek - fantasy
Wydawca - Uroboros
Data Wydania - 14 styczeń 2015
Ilość Stron - 125
Moja Ocena - 9/10














Celaena zdobyła już wszystko: miejsce, które może nazwać własnym, miłość przystojnego Sama i wymarzoną wolność. Nie będzie jednak naprawdę wolna, dopóki znajduje się w pobliżu swojego dawnego mistrza - Arobynna. By zdobyć pieniądze na spłatę Gilidi Zabójców i móc zacząć nowe życie, Celaena i Sam muszą zdecydować, czy podjąć ostatnie śmiałe zadanie, które zapewni im niezależność. Nagroda za zabójstwo jest duża, podjęte ryzyko ogromne, ale strata może okazać się jeszcze większa i boleśniejsza.

    To już ostatnia nowelka poprzedzająca Szklany Tron, to ostatni tom uzupełniający biografię Celaeny Sardothien. Czytało się wyśmienicie, pani Maas zapewnia nam świetną lekturę. Uważam, że to najlepsza z wszystkich nowelek z uniwersum tego świata.

'' Nazywam się Celaena Sardothien - szepnęła. - I nie będę się bać.''

    Zabójczyni i Imperium Adarlanu to wspaniała opowieść ukazująca prawdziwe życie zabójczyni. Główni bohaterowie muszą podjąć ostatnie zadanie, by się ostatecznie wyzwolić. Czy im się uda? Czy wykupią od dawna wymarzoną wolność?
   Książka urzeka prostotą języka, niebanalną i szybko rozwijającą się fabułą. Nie da się nudzić, mimo iż lektura ma zaledwie ponad sto dwadzieścia stron to cały czas przeżywamy przygody z bohaterami. Autorka pokazuje swój świetny styl, i mam nadzieję, że pozostałe tomy będą utrzymane również na tak wysokim poziomie. Mimo iż domyślałem się, że Sam zginie w tej części to i tak złapały mnie za serce gdy Celaena ogląda jego ciało...

'' Krok po kroku zbliżała się do ciała na stole. Nie wiedziała, na co najpierw patrzeć.
Na powykręcane palce? Na poparzenia czy precyzyjne wycięte rany na ciele? Na twarz, tak dobrze sobie znaną, choć zrobiono, by nie udało się jej rozpoznać? '' 

    Celaena Sardothien to wspaniała powstać, jest zadziorna, wyniosła. lubi luksusy. Kochała Sama i zrobi wszystko by pomścić ukochanego. Jej świat się zawalił, ale ona nie poddaje się. Będzie walczyć. Ukazuje w sobie wiele ludzkich cech, nie jest bezduszną maszyną do zabijania. Choć wie, że kara, której jej wymierzono jest najgorsza ze wszystkich, i nikt nie wychodzi z niej żywy to ona zrobi wszystko by wrócić i zabić zdrajców.

'' Nie podda się...
A któregoś dnia... Któregoś dnia, nawet jeśli miałoby to zabrać jej całe życie, dowie się, kto ją zdradził. Dowie się, kto zdradził Sama. ''

    Zabójczyni i Imperium Adarlanu to wspaniała powieść, cały czas przeżywamy przygody wraz z młodymi zabójcami. Kibicowałem im, ale niestety nie udało się im dożyć wspólnie wyczekiwanej wolności. Pani Maas prowadzi akcję na wysokim poziomie, i jestem ciekaw jak będzie mi się czytało Szklany Tron, który już czeka na półeczce. Pieniądze to nie wszystko, wiele dają, ale miłość i wzajemnie zaufania dają człowiekowi najwięcej. Trzymam kciuki za Celaenę, że wytrwa i choć straciła cały swój świat to nadal będzie sobą, nadal będzie Celaeną Sardothien.