środa, 3 lutego 2016

[46] BOOKS: Płomień i Krzyż. Tom 1 - Jacek Piekara

Autor - Jacek Piekara
Tytuł - Płomień i Krzyż. Tom 1
Oryginał - 
Seria - Cykl Inkwizytorski
Gatunek - fantasy
Wydawca - Fabryka Słów
Tłumaczenie - 
Data Wydania - 8 sierpień 2008
Ilość Stron - 335
Moja Ocena - 7.5/10













Płomień i Krzyż - pod względem chronologii wydarzeń - rozpoczyna "cykl inkwizytorski" Jacka Piekary. Odsłania tajemnice świata tym różniącego się od naszego, że w roku 33 Jezus Chrystus nie umarł i nie zmartwychwstał, lecz zstąpił z krzyża i ukarał śmiercią swych prześladowców.
W 1. tomie poznasz losy Mordimera Madderdina widziane oczami Pięknej Katarzyny - matki inkwizytora oraz Arnolda Lowefella, jego mentora i nauczyciela, członka Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium. A wszystko w krwawej scenerii chłopskiego buntu pustoszącego Cesarstwo, w bogatym domu pięknej kurtyzany parającej się mroczną sztuką, w mistycznej siedzibie perskiego czarnoksiężnika, w Akademii Inkwizytorium oraz siedzibie Świętego Officjum - tajemniczym klasztorze Amszilas.   


    Z chęcią przeczytania jakiegokolwiek tomu Cyklu Inkwizytorskiego zbieram się chyba od dobrych trzech lat, ale gdy byłem w księgarni to zawsze coś innego przyciągało moją uwagę. Ostatecznie kilkanaście dni temu wyszedłem z księgarni bogatszy o nowe tomy, w tym powieść Płomień i Krzyż. Saga Jacka Piekary jest odbierana na różne sposoby, część osób chwali, inni mówią, że jest bardzo dobre jak na polaka, ktoś twierdzi, że dobry pomysł, ale wykonanie marne, a niektórzy uważają, że to odgrzewanie kotleta po raz enty itp. Kiedy zasiadałem do czytania tej powieści nie liczyłem na zbyt dużo, choć okładka robi na mnie wrażenie, bo jest cudnie wykonana. W skład tomu wchodzą cztery opowiadania, dzięki którym poznajemy głównego bohatera cyklu jako młodzieńca. Jak więc wypada pierwsze spotkanie z Mordimerem Madderdinem?
'' Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku. ''
    Piekara tworzy świat tak interesujący, że kiedy zaczyna się czytać to odbieramy wrażenie, że oglądamy to co się dzieje na danych stronach książki. Wszelkie opisy są dokładne, dialogi zabawne, nie brakuje przekleństw, scen erotycznych czy brutalności wśród ludzi. Uniwersum stworzone przez autora porywa nas, a tajemnice i magia dodają mu swoistego uroku. Ilustracje zawarte w powieści pomagają nam wyobrazić sobie pewne momenty, choć autor z łatwością wszystko opisuje. Wrzucenie historii w czasy przypominające mi średniowieczne i renesanu jest jak najbardziej na tak. Świetnie wykreowani bohaterowie, których opisy są bardzo dobre i łatwo jest nam sobie ich wyobrazić. Wszystko to sprawia, że lekturę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.
'' W głosie wiedźmy nie było magii, Katarzyna mogłaby przysiąc. Ale syn, jakby pchany przemożną siłą, uwolnił dłoń z jej dłoni i postąpił dwa kroki w stronę paleniska. ''
    Na początku poznajemy Katarzynę, która wiedzie bardzo rozrzutne życie, a na swoje zachcianki zarabia jako kurtyzana. Tutaj po raz pierwszy spotykamy Mordimera. Bawi się również czarną magią, która jest jej gwoździem do trumny. Kolejne opowiadania skupiają się na postaci Arnolda Löwefella, który jest członkiem Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium. To on znajduje młodego chłopaka i postanawia oddać go na nauki do Akademii Inkwizytorium. 
    Domyślam się iż powieść miała być prequelem, gdyż naszego głównego bohatera cyklu jest tu niezwykle mało. Ciężko jest nam się do niego przekonać, ale mam nadzieję, że kolejne części cyklu pozwolą nam na to. Oryginalny pomysł jest jak narazie dobrze prowadzony, poznajemy, że idealny system religii katolickiej nie jest jednak taki święty. Uważam, że jest to szybka lektura na wstęp do świata wykreowanego przez Piekarę.
'' Ostrze tak samo lekko wchodzi w chamskie, jak i w pańskie gardło... ''
    Słowem podsumowania, Płomień i Krzyż to dobry wstęp do większego i mam nadzieję, bardzo dobrego Cyklu Inkwizytorskiego. Dostajemy dobrą lekturę z świetnie stworzonym światem i bohaterami. Jest masa tajemnic, magia, brutalność, sceny erotyczne, ale to właśnie te elementy dodają uroku książce. Chcę w kolejnych częściach poznać od kuchni Mordimera Madderdina, i móc się do niego przekonać. Powieść rozpoczyna chronologicznie sagę Piekary, na którą obecnie składa się jedenaście tomów. Chciałbym je wszystkie przeczytać i z czystym sercem powiedzieć, że Polacy też umieją pisać dobre książki.
     Jestem bardzo zadowolony z przeczytania jak i kupna tej książki. Mam nadzieję, że przy późniejszych tomach się nie zawiodę. Wprawdzie co człowiek to inna opinia, ale polecam wszystkim miłośnikom gatunku, wielbicielom polskiego pióra, wiernym fanom Mordimera, jak i dla osób, które być może słyszą o tej powieści pierwszy raz. Dobra lektura z niebanalnym pomysłem i całkiem ciekawą realizacją. 

8 komentarzy:

  1. Ja aktualnie odpuściłam sobie fantasy. Ostatnio wolę thrillery xD

    Na moim blogu pojawiła się recenzja albumu Rihanny - ANTi . Zapraszam.
    www.Rebelle-K.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji przeczytać
    mypinkdreams3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EJ, zajebiste! Tak będę komentował każdą reckę książki! Plus link do mnie of course! :v

      Usuń
  3. Nie czytałam :/
    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię fantasy, jednak chyba nie takie :P

    Serdecznie zapraszam na nową recenzję na blogu muzyczne-opinie.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wpisałam tę książkę na listę książek, które muszę przeczytać. Zachęca mnie sam fakt,że jest fantastyką. Bardzo cenię sobie fantastykę. Poza tym ostatnio opuściłam się z czytaniem więc trzeba to nadrobić :)
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowa recenzja na NAMUZOWANI.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. 'Płomień i Krzyż', podobnie jak czteroksiąg opowiadań i seria 'Ja, Inkwizytor' z wyjątkiem ostatniej odsłony, Kościanego Galeonu, mnie nie zawiodła. Ale ten wspomniany wcześniej Galeon... Człowieku, DRAMAT! Piekara powinien zapie*dalać na galerze za tą książeczkę! ;d

    Olaboga, gdzieś w tekście jest Polak z małej litery. SKANDAL!

    Pozdrawiam, fajna recenzja, jakbym nie czytał, to bym się czegoś dowiedział, a to ma miejsce dość rzadko po recenzjach z blogspota. Niestety! ;d

    OdpowiedzUsuń