niedziela, 22 stycznia 2017

Serials. - Damien

Tytuł - Damien
Oryginał - Damien
Reżyser - Glen Mazzara
Produkcja - USA
Premiera :
* świat - 7 marzec 2016
* Polska - 8 marzec 2016
Obsada - Bradley James, Megalyn Echikunwoke, Omid Abtani, Barbara Hershey, David Meunier, Scott Wilson, Robin Weigert
Gatunek - horror
Czas Trwania Odcinka - 43 minuty
Ilość Sezonów - 1 (10 odcinków)
Moja Ocena - 9/10   









 Serial Damien skupia się na dorosłym Damienie Thornie, który wydaje się, że już nie jest świadomy otaczających go diabelskich sił. Musi zaakceptować swoje prawdziwe przeznaczenie: jest Antychrystem – postacią, która wzbudzała w historii największe przerażenie.   

    Przyznam się szczerze, że jestem osobą, która lubuje się w tematach, opętania, piekła, antychrysta i innych tego typu rzeczach. To tak samą jak z muzyką, lubię mocniejsze brzmienia choć patrząc na mój wygląd i moje zachowanie raczej wszystkich zaskoczę. Kiedy znalazłem w internecie zwiastun tego serialu, wiedziałem jedno. Ja muszę to obejrzeć! Swoją przygodę z Antychrystem zacząłem już dawno, bo mam za sobą wszystkie filmy o Damienie Thornie aka Antychryście. Seria filmowa Omen wyparła na mnie wielkie wrażenie, muzyka, gra, plener, to wszystko komponowało się w bardzo dobą całość. Ciekawiła mnie inna perspektywa spojrzenia na historię Thorna, co też sprawiło, że z dość dużą nadzieją zabrałem się do seansu. 
    Jak więc Piekielny Antychryst 'Damien' wypadł w moich oczach?
     Na sam początek muszę wspomnieć o muzyce. Jeszcze ani razu nie byłem tak bardzo zauroczony soundtrackiem do czegokolwiek od czasów 'The Hedwig Theme' z sagi filmów o Harry'm Potter'rze. Ave Satani jest tak piekielnie dobre, tak oddające klimat serialu. Tego się nie słucha, to się po prostu przeżywa. Już od pierwszej sekundy wiedziałem, że to będzie to. Z taką muzyką nie mogło się nie udać. Tytułowego Antychrysta poznajemy jako trzydziestoletniego mężczyznę, który jest reporterem wojennym. Nie pamięta okresu swojego dzieciństwa, ale jego mroczna moc tylko czeka by się wybudzić. Wszystko zaczyna się dziać dość szybko, ale całe szczęście fabuła nie pędzi jak szalona. W otoczeniu Damiena Thorna zaczyna szerzyć się śmierć, ale nie wszystko wydaje się nam się takie obce i straszne. Ów demon na swoje usługi ma gotową oddać mu wszystko Ann Rutledge, piekielne zwierzęta czy ludzi, którzy chcą mu służyć. 
    Przyznam się szczerze, że miałem nadzieję na jakąś większa krwawą jadkę czy coś takiego specjalnego, ale niestety nie doczekałem się tego w pierwszym sezonie, a gdy liczyłem na mega powrót w drugim sezonie to dopadła mnie wiadomość, że serial został anulowany. Nienawidzę tego najbardziej w amerykańskich produkcjach. Zaczną coś, a potem nie kończę. Szlag!
    Produkcja przez większość epizodów trzyma poziom, bardzo podobała mi się gra aktorska Barbary Hershey jako Ann Rutledge. Kobiety, która nie cofnie się przed niczym by dostać czego pragnie. Chce Damiena, i dostaje go w finałowym odcinku. Pozostali aktorzy dość dobrze wcielają się w swoje role, choć jakoś tak dziwnie było mi oglądać Bradley'a James'a jako Antychrysta. Minęło sporo czasu zanim się przyzwyczaiłem, gdyż pamiętam go jako Artura z produkcji 'Przygody Merlina'. Ostatecznie wypada dobrze, na początku jest nieświadomy, przerażony, ale jakby z czasem godzi się z swoją osobą. Zakładam, że wedle reżyserskiej wizji to ostatni odcinek miał być tym najmocniejszym i taki również był. Epizod daje wielkie szanse na koleje sezony, jest mocny, wyrazisty i piekielny. Oczywiście taki był cały sezon, ale jakby w finale się to skumulowało.
    Dla mnie jako fana piekielnych spraw serial był świetny i bardzo mi się spodobał. Żałuję, że nie dostaniemy drugiego sezonu. Całość produkcji wypada bardzo dobrze, stopniowe odkrywanie kart, napięcie, diabelne zwierzęta oraz przecudowna muzyka. Szkoda bo wszystko mogło potoczyć się tak dobrze. Kończymy więc na jednym, jedynym sezonie. Soundtrack jest nam w stanie to wynagrodzić, bo musicie przyznać, że jest niesamowity. Damien miał potencjał, mogli to wykorzystać. Aktorzy nie grali najgorzej, nie było sztucznych ruchów. Wszystko się zlewało w całość. Uważam, że dla fanów serii Omen jest to pozycja obowiązkowa, ale polecam ten serial wszystkim! Uważam, że nie zmarnujecie czasu oglądając go. Ja miałem świetną przygodę, a historia Antychrysta na pewno długo pozostanie w mojej pamięci! :)

1 komentarz:

  1. Boże.. Dzięki tobie zaczęłam oglądać ten serial i powiem ci że masz racje. Muzyka jak i cała fabuła jest niesamowita! Strasznie mnie on wciągnął!

    OdpowiedzUsuń