czwartek, 30 kwietnia 2026

[54]BOOKS: Inne Tonacje Ciszy - Remigiusz Mróz

Tytuł - Inne Tonacje Ciszy
Oryginał - Inne Tonacje Ciszy
Seria - Aspen i Joyce
Autor - Remigiusz Mróz
Wydawnictwo - Czwarta Strona
Gatunek - thiller/young adult
Tłumaczenie - 
Ilość Stron - 480
Data Wydania - 6 grudnia 2023
Moja Ocena - 8/10






Jak wiele może zmienić jedna, zapomniana kaseta magnetofonowa?
Aspen Wakefield była pewna, że jest przygotowana na wszystko, co los rzuci jej pod nogi w pierwszym dniu college'u. Myliła się. Przez rozpędzoną półciężarówkę, która wbiła się w jej samochód, straciła nie tylko matkę, ale także wszystko, na co dotychczas pracowała.
Obudziwszy się w szpitalu, zobaczyła obcego chłopaka siedzącego przy jej łóżku. Nigdy wcześniej go nie widziała, nie miała pojęcia kim jest, co robi w jej sali ani kto pozwolił mu przy niej czuwać. Jedno było dla Aspen pewne. Grayson Joyce wyglądał jak problem tylko czekający na to, by się zdarzyć.

    Mroza podobno się kocha albo nienawidzi, ciężko mi stwierdzić, do której grupy należę, bo to jego pierwsza powieść w mojej biblioteczce. Jednak ku mojemu zdziwieniu czytało mi się tę historię dość przyjemnie i naprawdę wciągnąłem się w świat Aspen i Joyca'a. To jest typowa lektura young adult podpita nutą kryminału i thilleru, ale i tak bardziej określił bym ją jako powieść dla nastolatków. Taka ulepszona wersja wattpadowych hitów z lat dwa tysiące dziesięć plus. 
"Czy nie bylibyśmy znacznie szczęśliwsi, gdyby nie obciążały nas wspomnienia?"
    Aspen ma amnezję, która totalnie odbiera jej życie, bo dziewczyna nie wie co się dzieje dookoła niej. Posiada podstawową wiedzę ujmijmy to naukowa, wie do czego służy telefon, ale nie pamięta nic z swojego sensu życia stricte. W szpitalu czeka na nią niespodzianka, przy jej łóżku siedzi chłopak, którego oczywiście ona nie zna. Czy te spotkanie stanie się początkiem przyjaźni, a być może Grayson Joyce pomoże jej odzyskać utracone wspomnienia? Wiele osób zachwyca się piórem Mroza, a to było moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Powieść jest lekka, czyta się ją naprawdę sprawnie, opisy nie są zbyt długie, a dialogi czasami zbyt "nastolatkowe" jak na nastolatków. Brakowało mi trochę rozwinięcia postaci, bo poza Aspen i Graysonem zbytnio nie znamy drugiej strony medali pozostałych bohaterów. Wiemy coś o nich powierzchownie, ale bez głębszych rozmyślań. Sama główna historia też jest dość prosta, a postacie poruszają się w gąszczu wątków bez większych przeszkód, a jeśli się takowe pojawiają to oni zgrabnie je przeskakują. Brakowało mi jakieś większej tajemnicy, sekretu, który należy rozwiązać, bo jak się okazuje zawsze i wszędzie wszystko sprowadza się do pieniędzy. Najlepszym momentem tej powieści okazuje się końcówka, choć muszę przyznać, że żadnego zaskoczenia przynajmniej u mnie nie było. Mróz zgrabnie prowadzi wątki, mamy zachowany sens wydarzeń, a wielkie tajemnice dość szybko odkrywają karty.
 
   "Inne Tonacje Ciszy" to powieść niezbyt wygórowana, nie musisz się wgłębiać w wątki by wiedzieć co się dzieje. Część bohaterów mimo bycia totalnymi "Mary Sue" bywają typowo irytujący i wkurzający, jak również sama Aspen. Jedynym dobrym wątkiem jest tutaj końcówka, która naprawdę napędza wydarzania i otwiera karty do kolejnej części. Również Grayson jest tutaj numerem jeden, tajemniczy i pociągający, jest w nim coś, że mu współczujemy i chcemy go poznać z każdej strony. Mimo słabego początku, to finał sprawia, że chcemy sięgnąć po kolejny tom! 

środa, 8 kwietnia 2026

[53] FILM: Piep*zyć Mickiewicza 3 - 2026

Tytuł - Piep*zyć Mickiewicza 3
Oryginał - Piep*zyć Mickiewicza 3
Reżyser - Sara Busmante-Drozdek
Produkcja - Polska
Obsada - Hugo Tarres, Wiktoria Koprowska, Karol Rot, Dawid Ogrodnik, Igor Pawłowski, Krystian Embradora, Aleksander Idzi
Premiera:
* Polska - 13 lutego 2026
* światowa - 13 lutego 2026
Gatunek - obyczajowy/młodzieżowe
Czas Trwania - 1h 32min
Moja Ocena - 8/10





Na studniówce klasa maturalna zmaga się z miłością, zdradą pierwszymi dorosłymi wyborami, a przyjaźń i lojalność zostają wystawione na ciężką próbę. 

    Nasza ukochana IVB powraca! Tym razem przed naszymi bohaterami pojawiają się pierwsze rozterki „dorosłego” życia - od studniówki, przez maturę, aż po wybór studiów i dalszej drogi. Czy zawsze warto kierować się głosem grupy, czy może lepiej postawić na siebie?
   Po części rozumiem ogromny hype na „Piep*zyć Mickiewicza”, a jednocześnie brakuje mi w tej historii pewnej dozy realizmu. Wiemy, że niezależnie od tego, co się wydarzy, gdzieś na końcu zawsze będzie czekał happy end. Jasne, że każdy lubi szczęśliwe zakończenia, ale czy tak właśnie wygląda prawdziwe życie? Dante z ekipą stają na rozdrożu - to ich ostatni rok w liceum, który, jak większość z nas wie, potrafi wiele zmienić. Sam pamiętam to wyczekiwanie na koniec szkoły średniej, maturę i „prawdziwe życie”, które później potrafiło zweryfikować niejedne plany, ale taka właśnie jest dorosłość. Dostajemy też dodatkowy wątek w postaci Adama. Choć jego historia jest ciekawa, to sam bohater od pierwszej sekundy nie wzbudził mojej sympatii. Aleksander Idzi bardzo dobrze kreuje chłopaka z „wyższych sfer”, który lubi przyszpanować, ale z czasem pokazuje, że i on ma swoje uczucia oraz problemy. Wciąż jestem pod wrażeniem postaci Kostka, który zachwyca od momentu pojawienia się w drugiej części. Już wtedy pisałem, że polska oświata nie radzi sobie z „takimi” przypadkami i nadal to podtrzymuję, ale sam Kostek wymiata. Cieszy mnie też to, jak bardzo został zaakceptowany przez resztę grupy. Na ekranie pojawiają się znane nam twarze -  Nel, Cegła czy Mietek. To ekipa, do której szybko się przywiązujemy i którą po prostu chce się oglądać dalej. Jestem bardzo ciekaw ich dalszych przygód w prawdopodobnie kolejnej, już czwartej odsłonie serii. Sukces niewątpliwie napędza twórców do kontynuowania tej historii. Szkoda natomiast, że stosunkowo mało czasu ekranowego dostaje nasz ulubiony profesor - Jan Sienkiewicz. Rozumiem, że ta część skupia się głównie na młodych bohaterach, ale mam wrażenie, że postać grana przez Ogrodnika jest momentami zbyt mocno ograniczana. Osobiście po filmie uważam, że to on może „zatriumfować” jako kluczowa postać kolejnej części. Sienkiewicz zawsze pozostaje sercem tych filmów nawet jeśli na pierwszym planie są uczniowie i ich perypetie, to właśnie on spaja ich wszystkich. Ta więź wydaje się na tyle silna, że nawet po ukończeniu liceum niesforna IVB nadal będzie utrzymywać z nim kontakt.

   „Piep*zyć Mickiewicza 3”, podobnie jak poprzednie części, odnosi sukcesy na polskiej scenie  i bardzo dobrze. Mam wrażenie, że wciąż brakuje nam takich filmów skierowanych do młodszej widowni. Polacy najczęściej sięgają po komedie lub kryminały, a czegoś „pomiędzy” nadal jest niewiele. Być może to właśnie dlatego seria spotyka się z tak ciepłym odbiorem. Ja sam pozostaję fanem, choć tym razem zabrakło mi trochę Sienkiewicza i większego realizmu w przedstawionych wątkach. Nie wpłynęło to jednak znacząco na mój odbiór - podczas seansu bawiłem się naprawdę dobrze. Z czystym sumieniem polecam ten film każdemu: starszym i młodszym, nauczycielom, rodzicom i przyjaciołom. Każdy znajdzie tu coś dla siebie!