Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolory Zła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolory Zła. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lutego 2026

[48] BOOKS: Czerń - Małgorzata Oliwia Sobczak

Tytuł - Czerń
Oryginał - Czerń 
Seria - Kolory Zła
Autor - Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo - W.A.B.
Gatunek - kryminał/thiller
Tłumaczenie -
Ilość stron - 448
Data Wydania - 06 maja 2020
Moja Ocena - 9/10






Zło rodzi się w ciemności.
Prokurator Leopold Bilski po sprawie Skalpela zostaje zesłany z Sopotu do prokuratury w Kartuzach. Nie najlepiej znosi tę degradację. Tymczasem Ania Górska błyskotliwie zdaje egzaminy i rozpoczyna pracę jako asesor prokuratorski. Pierwszą poważną sprawą, którą musi się zająć, jest zaginięcie trzynastoletniej dziewczynki. Jeden z tropów prowadzi do Kartuz, gdzie...znika kolejne dziecko. Czy można zacząć od nowa? Jakie upiory kryją się w przeszłości i przede wszystkim: kim jest Potwór z Kartuz? Okazuje się, że malownicze kaszubskie miasteczko skrywa niejedną wstrząsającą tajemnicę. 

    Przyznaję bez bicia, że niecierpliwie wyczekiwałem kolejnych przygód prokuratora Bilskiego w następnej odsłonie serii „Kolory Zła” autorstwa Małgorzaty Sobczak. I po raz kolejny autorka zabiera nas do świetnie wykreowanego świata małego miasteczka, które skrywa własne tajemnice - a właściwie cały kosz sekretów. Tym razem Bilski musi wejść w zupełnie obcy sobie świat, by uratować porwane dzieci. Czy mu się uda? Jak zakończy się polowanie na potwora z Kartuz?
     Nie od dziś wiadomo, że małe miasteczka kryją mnóstwo sekrecików, a ich odkrywanie rzadko bywa przyjemne. Bilski musi przełamać nieufność i butność mieszkańców oraz kolegów z policji, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Po niezbyt udanym finale sprawy „Skalpela” zostaje zesłany do Kartuz, gdzie nie jest mu łatwo odnaleźć się w nowej lokalnej rzeczywistości. Tutaj obowiązuje prosta zasada - każdy widział, każdy wie, a obcemu powie, że nie słyszał. Sam pochodzę z małej wioski na Podlasiu, więc doskonale rozumiem ten świat. Jednak praca policji to nie zabawa z nieufnymi mieszkańcami, lecz bezwzględne dążenie do prawdy. Wraz z Bilskim do Kartuz wraca po latach Julita Sarman z synkiem, chcąc zacząć nowe życie po stracie męża. W tym samym czasie Ania Górska prowadzi własne śledztwo w sprawie zaginięcia nastolatki, a tropy prowadzą również do pomorskiego miasteczka, które stanie się finałem ciężkiej i mrocznej historii. Sobczak po raz kolejny kreuje świat, który czujemy niemal fizycznie - stoimy obok bohaterów, przemierzamy ulice, zaglądamy w zarośla. Opisy są szczegółowe i sugestywne, ale nigdy nużące. Wracają dobrze znane postacie, jak Leo czy Górska wraz ze swoją policyjną paczką, pojawia się też cała plejada mieszkańców miasteczka. Może dlatego, że sam dorastałem w podobnej kulturze - „trzeba iść do kościoła w każdą niedzielę, bo co ludzie powiedzą” - doskonale rozumiem bunt młodzieży, która ucieka od rodzin bardziej przejętych opinią innych niż szczęściem własnych dzieci. Poza głównym wątkiem porwań i echem dawnego morderstwa dostajemy także przejmujący obraz kryzysów rodzinnych, które odciskają piętno na charakterach i decyzjach bohaterów. Sobczak bezlitośnie odkrywa karty kościelnego półświatka - zakłamania i obłudy, gdzie wszyscy wiedzą i się domyślają, ale nikt nic nie powie. Bo przecież „na kościół nie można”. I właśnie wtedy z impetem wkracza Bilski ze swoją ekipą, która nie cofnie się przed niczym, by odkryć prawdę. Przetrzepią każdą piwnicę i każdy skrawek lasu, by odnaleźć zaginione dzieci. Po raz kolejny imponuje mi determinacja prokuratora, który mimo że znajduje się w nowej, nieprzyjaznej rzeczywistości, nie boi się ryzyka i sięga po wszystkie asy z rękawa, by doprowadzić sprawę do końca.
    Fabuła tej części jest skonstruowana bardzo solidnie - czytelnik nie odczuwa zmęczenia ciężarem tematu, a wątki poboczne nie wybijają z rytmu. Bohaterowie są z krwi i kości, nie każdy uprzejmy obywatel rzeczywiście życzy ci dobrze, żony milczą, znając sekrety mężów, a matki strofują dzieci, by wypaść lepiej w oczach innych rodzicielek. Czy Kartuzy pozostaną takie same, gdy wszystkie karty zostaną odkryte?

„Dyscyplina… tak, bez dyscypliny w domu jeszcze żaden porządny katolik nie wyrósł.”

    „Czerń” to powieść, którą się pochłania. Chcemy wiedzieć natychmiast, co wydarzy się dalej, a kolejne tropy zmuszają nas do prowadzenia własnego śledztwa. Nie od dziś wiadomo, że małomiasteczkowość bywa większą krainą węży niż wielkie miasta. Podobało mi się również to, że poza głównym wątkiem kryminalnym patrzymy „swoimi” oczami na życie Leopolda i Anny. Tego brakowało mi w pierwszej części - zbyt mało było ich prywatności. Tym razem autorka zaprasza nas także do tego świata. Zdecydowanie polecam -  i czekam na adaptację filmową, której premiera ma odbyć się w tym roku.

wtorek, 20 stycznia 2026

[45] BOOKS: Czerwień - Małgorzata Oliwia Sobczak

Tytuł - Czerwień
Oryginał - Czerwień
Seria - Kolory Zła
Autor - Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo - W.A.B.
Gatunek - kryminał/thiller
Tłumaczenie -
Ilość Stron - 384
Data Wydania - 4 września 2019
Moja Ocena - 8/10






W połowie lat 90. w Sopocie dochodzi do tajemniczej zbrodni... Ginie dziewczyna, a jej ciało zostaje przez sprawcę nietypowo okaleczone. Osiemnaście lat później Trójmiastem wstrząsa informacja o bliźniaczo podobnej sprawie.
Małgorzata Oliwia Sobczak jako autorka powieści kryminalnej zaskakuje i zachwyca, śmiało konkurując z najlepszymi polskimi twórcami kryminału.

    Może wyjdę trochę na ignoranta, ale oglądając adaptację powieści na jednej z platform streamingowych jakoś mi umknęło, że to jest na podstawie książki. Potem w księgarni się na to natknąłem i postanowiłem przeczytać pierwowzór. Zdecydowanie nie żałuję.
" W kryminalistyce wszelkie zbiegi okoliczności są nieprzypadkowe. To uporządkowana sekwencja, która pomaga zinterpretować wydarzenia".
    Czerwień toczy się w dwóch liniach fabularnych - pierwsza to wydarzenia z tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego piątego  roku, a drugie to akcja osiemnaście lat później. Obie linie jednak się przecinają, niejako uzupełniają i jak można się domyślić z opisu - dotyczą wspólnej sprawy. Gdy na plaży zostaje znalezione ciało, a twarz zmarłej jest oszpecona w podobny sposób Leopold Bilski w pewnym momencie musi brać sprawy w swoje ręce by znaleźć przestępcę obecnej i poprzedniej zbrodni. Nie ulega wątpliwości, że perspektywę lat dziewięćdziesiątych czyta się lepiej - Trójmiasto i tamtejsi bohaterowie, choć po części są tłem i głównym wątkiem. Mimo iż raz w swoim życiu byłem nad polskim morzem, to zdecydowanie podczas lektury czułem jakbym stał obok bohaterów i poruszał się miastem wraz z nimi. Sobczak niezwykle trafnie kreuje bohaterów, relacje rodzinne czy popularną w tamtych czasach mafię jak również codzienne policyjne życie - jako laik w tych sprawach jestem w stanie uwierzyć, że tak to właśnie działa, a to właśnie powinien czuć czytelnik - wierzyć w historię oraz jej bohaterów. Oczywiście brakuje czasami pewnego pędu w akcji, pewne sprawy mogłyby być  przyśpieszone, ale te prawie czterysta stron lektury pożeramy w dość przyjemnym tempie. Podoba mi się te stopniowanie napięcia, fałszywe tropy, które podrzuca nam autorka. Sami chcemy odkryć prawdę, a stopniowe napięcie gdy już wydaje nam się, że mamy sprawcę podbija historię. Gdzieś chyba w połowie lektury poniekąd domyśliłem się finałowego zakończenia, ale w niczym nie przeszkodziło mi to żeby dalej z zaciekawieniem eksplorować wątki "Czerwieni". Wszystko jest tak dobrze skondensowane, że w momencie finału jesteśmy zajarani, chcemy wiedzieć jak to się zakończy, choć czasami przechodzi nam przez głowę myśl - aj, głupiutka!
    Niezwykle ciekawie czytało się również rozwój postaci, i tutaj duże boom należy do Ani Górskiej, początkowo cichej asystentki Bilskiego, ale jak się potem okazuje - ta kobieta ma jaja. Interesująca jest również Helena Bogucka, matka zamordowanej osiemnaście lat temu dziewczyny. To opis kobiety silnej, ale jednocześnie w ciągłej żałobie. No i nasz as - Leopold Bilski. Może to nie postać na miarę "polskiego Poirot'a", ale czuć tutaj potencjał. Może gdyby wątki typowo fabularne były rozwinięte bardziej, ale liczę na to w kolejnych tomach.

    "Czerwień" to pierwszy tom serii - Kolory Zła. Bardzo chętnie przeczytam kolejne tomy, bo Leopold Bilski umie nas zaintrygować. Chcemy poznać jego, jak i również sprawy, którymi będzie się zajmował. Osobiście uważam, że polskie kryminały - książki oraz filmy stoją na dość wysokim poziomie, a świetnym przykładem jest tutaj powieść Małgorzaty Sobaczak. Zdecydowanie polecam - szczególnie fanom polskiego Trójmiasta! 😀