środa, 4 marca 2026

[50] Serials. - Intrygantka

Tytuł - Intryganka
Oryginał - Merteuil
Reżyseria - Jean Baptiste-Delafon
Obsada - Anamaria Vartolomei, Diane Kruger, Vincent Lacoste, Lucas Bravo, Fantine Harduin, Sandrine Blancke
Produkcja - Francja
Premiera:
* Polska - 14 listopada 2025
* światowa - 14 listopada 2025
Gatunek - melodramat/kostiumowy
Ilość Serii - 1 (6 odcinków)
Moja Ocena - 6/10





Markiza de Merteuil, zdradzona przez Valmonta, wyrusza w śmiałą podróż, aby stać się czołowa kurtyzaną Paryża. Aby mogła stać się bohaterką własnej historii, musi odegrać rolę czarnego charakteru w życiu innych. 

    Intrygantka mogłaby być świetną pozycją jako kostiumowy serial o życiu paryżan w dawnych latach, ale niestety daleko jej do bycia naprawdę dobrą produkcją. Generalnie zebrała dość ciekawą i różnorodną obsadę, ma piękne zdjęcia oraz zajebiście dobrą choreografię, jednak gdzieś po drodze zabrakło powera przy pisaniu scenariusza.
    Isabelle, gdy zostaje zdradzona przez kochanka, postanawia siłą wedrzeć się na paryskie salony i pokazać, że mimo iż jest kobietą z niższych sfer, nie jest gorsza. Że płeć piękną należy traktować z szacunkiem, a nawet można się jej obawiać. Idea może i banalna, ale gdyby dopracowano wszystkie elementy podczas realizacji, myślę, że można by stworzyć naprawdę świetny obrazek, który zachwyciłby widzów. Zabrakło mi tu jednak pewnego clue tej historii, jakiegoś mocnego twistu na sam koniec. Nie przeczę, że obsada na czele z Vartolomei czy Lucas'em Bravo -  świetnie sobie radzi. Są takie smaczki, momenty, gdy bohaterowie nawet bez słów czarują swoim wdziękiem. Mam jednak wrażenie, że część wątków spłycono na siłę, a temat seksu i wyzwolenia przedstawiono w złym świetle. Wiem, że rozmawiamy o dawnej Francji, ale w pewnych momentach czuć było bardziej soft porno niż „światową” produkcję. Czasami brakowało też życiowego realizmu - bohaterom wszystko przychodziło zbyt łatwo, a nawet gdy napotykali przeszkody, zgrabnie je przeskakiwali. Scenariusz ma niestety spore luki. Zabrakło subtelności, a perwertyzm i nagminne tłumaczenie niektórych rzeczy po kilka razy zaczynały męczyć. Początek jest mocny i daje nadzieję na ciekawe widowisko, ale im dalej w las, tym więcej drzew.
    Jedyne, czym mogę pochwalić ten francuski serial, to wspomniana wcześniej dobra obsada oraz plan filmowy. To naprawdę tworzy świetny obraz - może gdyby wyciąć pewne fragmenty i wyłączyć dźwięk, byłby to bardzo dobry projekt. Niestety im dalej w historię, tym mniej wszystko składa się w spójną całość.

    „Intrygantka” mogłaby być ciekawą produkcją, bo ma ku temu zadatki, ale przez spłycenie niektórych wątków i luki w scenariuszu dostajemy efekt pół na pół. Nic dziwnego, że przeważają negatywne opinie - historia Isabelle zaczyna się świetnie, a potem gdzieś się rozmywa. Obsada i kostiumy ratują wiele, ale to wciąż za mało, by stworzyć serial naprawdę na poziomie…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz