wtorek, 20 stycznia 2026

[45] BOOKS: Czerwień - Małgorzata Oliwia Sobczak

Tytuł - Czerwień
Oryginał - Czerwień
Seria - Kolory Zła
Autor - Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo - W.A.B.
Gatunek - kryminał/thiller
Tłumaczenie -
Ilość Stron - 384
Data Wydania - 4 września 2019
Moja Ocena - 8/10






W połowie lat 90. w Sopocie dochodzi do tajemniczej zbrodni... Ginie dziewczyna, a jej ciało zostaje przez sprawcę nietypowo okaleczone. Osiemnaście lat później Trójmiastem wstrząsa informacja o bliźniaczo podobnej sprawie.
Małgorzata Oliwia Sobczak jako autorka powieści kryminalnej zaskakuje i zachwyca, śmiało konkurując z najlepszymi polskimi twórcami kryminału.

    Może wyjdę trochę na ignoranta, ale oglądając adaptację powieści na jednej z platform streamingowych jakoś mi umknęło, że to jest na podstawie książki. Potem w księgarni się na to natknąłem i postanowiłem przeczytać pierwowzór. Zdecydowanie nie żałuję.
" W kryminalistyce wszelkie zbiegi okoliczności są nieprzypadkowe. To uporządkowana sekwencja, która pomaga zinterpretować wydarzenia".
    Czerwień toczy się w dwóch liniach fabularnych - pierwsza to wydarzenia z tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego piątego  roku, a drugie to akcja osiemnaście lat później. Obie linie jednak się przecinają, niejako uzupełniają i jak można się domyślić z opisu - dotyczą wspólnej sprawy. Gdy na plaży zostaje znalezione ciało, a twarz zmarłej jest oszpecona w podobny sposób Leopold Bilski w pewnym momencie musi brać sprawy w swoje ręce by znaleźć przestępcę obecnej i poprzedniej zbrodni. Nie ulega wątpliwości, że perspektywę lat dziewięćdziesiątych czyta się lepiej - Trójmiasto i tamtejsi bohaterowie, choć po części są tłem i głównym wątkiem. Mimo iż raz w swoim życiu byłem nad polskim morzem, to zdecydowanie podczas lektury czułem jakbym stał obok bohaterów i poruszał się miastem wraz z nimi. Sobczak niezwykle trafnie kreuje bohaterów, relacje rodzinne czy popularną w tamtych czasach mafię jak również codzienne policyjne życie - jako laik w tych sprawach jestem w stanie uwierzyć, że tak to właśnie działa, a to właśnie powinien czuć czytelnik - wierzyć w historię oraz jej bohaterów. Oczywiście brakuje czasami pewnego pędu w akcji, pewne sprawy mogłyby być  przyśpieszone, ale te prawie czterysta stron lektury pożeramy w dość przyjemnym tempie. Podoba mi się te stopniowanie napięcia, fałszywe tropy, które podrzuca nam autorka. Sami chcemy odkryć prawdę, a stopniowe napięcie gdy już wydaje nam się, że mamy sprawcę podbija historię. Gdzieś chyba w połowie lektury poniekąd domyśliłem się finałowego zakończenia, ale w niczym nie przeszkodziło mi to żeby dalej z zaciekawieniem eksplorować wątki "Czerwieni". Wszystko jest tak dobrze skondensowane, że w momencie finału jesteśmy zajarani, chcemy wiedzieć jak to się zakończy, choć czasami przechodzi nam przez głowę myśl - aj, głupiutka!
    Niezwykle ciekawie czytało się również rozwój postaci, i tutaj duże boom należy do Ani Górskiej, początkowo cichej asystentki Bilskiego, ale jak się potem okazuje - ta kobieta ma jaja. Interesująca jest również Helena Bogucka, matka zamordowanej osiemnaście lat temu dziewczyny. To opis kobiety silnej, ale jednocześnie w ciągłej żałobie. No i nasz as - Leopold Bilski. Może to nie postać na miarę "polskiego Poirot'a", ale czuć tutaj potencjał. Może gdyby wątki typowo fabularne były rozwinięte bardziej, ale liczę na to w kolejnych tomach.

    "Czerwień" to pierwszy tom serii - Kolory Zła. Bardzo chętnie przeczytam kolejne tomy, bo Leopold Bilski umie nas zaintrygować. Chcemy poznać jego, jak i również sprawy, którymi będzie się zajmował. Osobiście uważam, że polskie kryminały - książki oraz filmy stoją na dość wysokim poziomie, a świetnym przykładem jest tutaj powieść Małgorzaty Sobaczak. Zdecydowanie polecam - szczególnie fanom polskiego Trójmiasta! 😀

sobota, 10 stycznia 2026

[44]BOOKS: Kruczy Cień. Opowiadania - Anthony Ryan

Tytuł - Kruczy Cień. Opowiadania
Oryginał - Stories from The World of Raven's Shadow
Seria - Trylogia Kruczy Cień
Autor - Anthony Ryan
Wydawnictwo - Fabryka Słów
Gatunek - fantasy
Tłumaczenie - Marcin Kiszela
Ilość Stron - 320
Data Wydania - 1 maja 2025
Moja ocena - 9/10






Władza przychodzi w blasku stali i szeptach skrytych w mroku. Zawsze naznaczona jest krwią.
W tym zbiorze  czterech mrocznych opowieści  poznaj losy bohaterów, którzy nie pragnęli wielkości, lecz musieli stawić jej czoła. 
Powrót do świata "Kruczego Cienia" to nie tylko gratka dla wiernych czytelników Pieśni Krwi, Lorda Wieży i Królowej Ognia. To także nowa szansa, by spojrzeć w oczy cieniom, które zawsze czają się za bohaterami. 

   Po raz ostatni powracamy do świata Vaelina Al Sorny. To nasze finalne spotkanie z dobrze znanymi bohaterami - ostatnie uśmiechy, łzy i chwile radości. Anthony Ryan domyka historię „Kruczego Cienia” wyraźną klamrą. Muszę jednak przyznać, że jedynym elementem, którego mi tu zabrakło, był sam Vaelin. Rozumiem, że mamy do czynienia ze zbiorem opowiadań osadzonych w jego świecie, a nie historią skupioną bezpośrednio na Al Sornie, jednak po głównej trylogii zdążyłem się z nim mocno zżyć i brak wyraźnego pożegnania pozostawia lekki niedosyt.
    Ryan po raz kolejny udowadnia, jak sprawnie operuje piórem, a czytelnik z przyjemnością spędza czas z bohaterami, których już dobrze zna. Co prawda nie jestem wielkim fanem dokładania kolejnych części do zamkniętej opowieści, ale tych „dzieciaków” naprawdę polubiłem i chętnie dowiedziałbym się więcej, co u nich słychać. Zbiór składa się z czterech opowiadań, z których każde koncentruje się na innych postaciach znanych z głównego cyklu. Choć ponownie muszę zaznaczyć brak Vaelina, świetnie bawiłem się, śledząc przygody brata Sollisa czy przyszłego Lorda Południowej Wieży. Na kartach książki pojawia się także znany i lubiany (mam nadzieję!) Lord Verniers - kronikarz i swoisty narrator części wydarzeń. Każda z opowieści ma swój własny styl, dostosowany do bohaterów, których dotyczy, jednak wszystkie trzymają bardzo dobry poziom. Ryan skutecznie zatrzymuje nas dłużej w Królestwie i co najważniejsze, my naprawdę chcemy tu zostać. Szczególnie przyjemnie było znów zobaczyć brata Frentisa, jeszcze jako dzieciaka na ulicach Varnishold, oraz poznać jego życie, zanim trafił do Domu Szóstego Zakonu. Dużym plusem jest także obecność brata Sollisa, przewijającego się przez kilka historii. Wszystkie te opowieści chłonąłem z niezmiennym zainteresowaniem. Uważam, że „Kruczy Cień”, choć brutalny, zajmuje bardzo wysokie miejsce wśród współcześnie wydawanej fantastyki. To świat krwawy, ciężki i pozbawiony filtra -  jeśli coś jest złe, to jest złe do samego końca, a właśnie ta szczerość zachwyca najbardziej.

    Zbiór jest krótki i zwięzły  - wystarczy na trzy, maksymalnie cztery wieczory - jednak powrót do znanych postaci i świata sprawia ogromną przyjemność. Ryan jak zawsze pisze lekko i sprawnie, a książkę czyta się niemal sama. Z czystego uwielbienia z chęcią sięgnąłbym po kolejne historie z uniwersum Vaelina. Osobom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z twórczością Anthony’ego Ryana, polecam jednak sięgnąć po te opowieści dopiero po ukończeniu trylogii - pozwoli to uniknąć spoilerów oraz niezrozumiałych wątków.